Pomysł i tożsamość
Ustalamy, do kogo chcesz dotrzeć, co ma wyróżniać lokal i jaką historię będzie opowiadał.
MOJE MIĘSOSKLEP ONLINESZKOLENIA I KREATOR MAREK GASTRO
Nazywam się Michał Dudziak. Od lat pracuję w gastronomii: przygotowywałem jedzenie, prowadzę lokale, buduję Piri Piri Kebab Lublin i rozwijam kolejne pomysły. Dziś pomagam innym tworzyć własne marki gastronomiczne.
NAJPIERW TY
Nie przychodzę do Ciebie z gotowym szyldem do zawieszenia nad drzwiami. Najpierw chcę poznać Ciebie. Dowiedzieć się, jakie jedzenie chcesz robić, dla kogo otwierasz lokal i jakim właścicielem chcesz być.
Dopiero wtedy zaczynamy układać całą resztę. Nazwę, menu, wystrój, sposób pracy i komunikację. Marka ma wynikać z człowieka, który za nią stoi.
OD PIERWSZEGO KEBABA DO TWORZENIA MAREK
Moją drogę w gastronomii zacząłem w Lublinie, od Masali przy Nadbystrzyckiej. To był mój pierwszy biznes w tej branży. Pracowałem tam na co dzień i uczyłem się prowadzenia lokalu od środka: organizacji pracy, kontaktu z gośćmi i radzenia sobie z wyzwaniami, które pojawiały się każdego dnia. Te pierwsze doświadczenia dużo mnie nauczyły.
Pod koniec 2014 roku kupiłem lokal przy Nałęczowskiej 67 od znanego w Lublinie Mustafa Kebab. W tamtym czasie zaczął nabierać kształtu pomysł na Piri Piri Kebab Lublin. Chciałem zmienić sposób, w jaki ludzie postrzegają kebab. Zależało mi, żeby kojarzył się z dobrym jedzeniem, wysoką jakością i miejscem, do którego można zaprosić znajomych albo dziewczynę na randkę.
Z tym pomysłem otworzyłem lokal przy Krańcowej. Szukałem własnego smaku, uczyłem się przygotowywać mięso i słuchałem gości. Później pojawiłem się na lubelskim deptaku, a następnie otworzyłem duży lokal przy Wojciechowskiej. Z każdym kolejnym miejscem rozwijałem markę Piri Piri Kebab Lublin, która z czasem stała się rozpoznawalna w całej Polsce i za granicą.
Od lat jest przy mnie moja partnerka Magda. Wspiera mnie w codziennej pracy i przy kolejnych przedsięwzięciach. Za tą drogą stoją również nasze rozmowy, wspólne decyzje i wzajemne wsparcie.
Dziś tworzę nowe koncepty, między innymi Smash&Chickz, i pomagam innym właścicielom rozwijać ich lokale. Nadal wierzę w to, czego nauczyły mnie pierwsze miejsca: najlepszym dowodem, że stworzyłem coś dobrego, są goście, którzy wracają i przyprowadzają ze sobą innych.
TWOJA MARKA, A NIE KOPIA MOJEJ
Kiedy zaczynamy współpracę, budujemy markę, która należy do Ciebie i pasuje do Twojego pomysłu.
Razem szukamy odpowiedzi: czym Twój lokal ma się wyróżniać? Jak powinien się nazywać? Co gość ma poczuć, kiedy wejdzie do środka? Jakie dania zapamięta i po które wróci?
OD POMYSŁU DO DZIAŁAJĄCEGO LOKALU
Ustalamy, do kogo chcesz dotrzeć, co ma wyróżniać lokal i jaką historię będzie opowiadał.
Szukamy kierunku dla nazwy, identyfikacji i wystroju, który pasuje do jedzenia, miejsca i właściciela.
Wybieramy dania, dopracowujemy podanie i układamy kartę, z którą zespół sprawnie pracuje.
Liczymy koszty produktów i łączymy atrakcyjną ofertę dla gościa z realiami prowadzenia lokalu.
Dobieramy rozwiązania sprawdzone w codziennej pracy gastronomii i przygotowujemy lokal do działania.
Budujemy komunikację, treści, kampanię otwarcia i plan, który przyciąga pierwszych klientów.
Na każdym etapie pamiętamy o tym, że po otwarciu lokal ma działać każdego dnia — nie tylko dobrze wyglądać na zdjęciu.
SZKOLENIA, PODCZAS KTÓRYCH WIDAĆ PRAWDZIWĄ PRACĘ
Sam najwięcej nauczyłem się przy działającym lokalu. Dlatego przyszłych pracowników Twojego lokalu szkolimy w naszej kuchni, w realnych warunkach codziennej pracy. Pokazujemy przygotowanie dań, organizację stanowisk i pracę wtedy, kiedy pojawiają się zamówienia.
JAK DZIAŁA NASZA WSPÓŁPRACA?
A to wszystko za darmo.
To nie jest franczyza. Nie pobieram opłaty za pomoc w budowie Twojej marki ani miesięcznej opłaty franczyzowej.
Możemy stworzyć nazwę, menu i plan otwarcia, ale właścicielem swojego lokalu pozostajesz Ty. Nie będziesz prowadzić go pod moim szyldem ani nie musisz kopiować rozwiązań z Piri Piri Kebab Lublin.
OTWIERAMY DRZWI. A POTEM DZIAŁAMY DALEJ.
Jest energia, są ludzie, jest tort.
Dzień otwarcia to moment, w którym wszystko, nad czym pracowaliśmy, zaczyna żyć. Pojawiają się pierwsi goście, kuchnia wydaje pierwsze dania, a Ty po raz pierwszy widzisz swój lokal w działaniu. Jest radość, trochę emocji i satysfakcja, że wspólnie dotarliśmy do tego etapu.
Najbardziej cieszy mnie jednak to, kiedy goście wracają, zespół nabiera pewności, a lokal znajduje swoje miejsce na rynku. Dlatego otwarcie traktuję jako początek — po nim nadal możemy rozmawiać o tym, co działa i co warto dopracować.
Od lat pracuję z ekipą, na której mogę polegać. To doświadczenie pokazało mi, jak wiele zależy od ludzi: ich zaangażowania, dobrej organizacji i wzajemnego wsparcia.
LOKALE OTWARTE W POLSCE
W Polsce pomogliśmy uruchomić wiele lokali gastronomicznych — od pierwszej rozmowy o koncepcie po dzień, w którym pojawili się pierwsi goście. Każdy z nich ma własny charakter, przemyślaną strategię i pomysł na to, jak wyróżnić się na rynku.
LOKALE OTWARTE ZA GRANICĄ
Nasza praca wyszła również poza Polskę. Otwieraliśmy lokale w Anglii, Szkocji i Belgii, zdobywając doświadczenie na różnych rynkach. Każdy z nich ma swoją specyfikę — inne oczekiwania gości, lokalne zwyczaje i realia prowadzenia gastronomii. Dlatego nasze doświadczenie łączymy z podejściem dopasowanym do miejsca, w którym powstaje lokal.
W dniu otwarcia jestem na miejscu razem z moją ekipą. Wspieramy Twój zespół, czuwamy nad przebiegiem całego dnia i pomagamy zadbać o to, żeby od pierwszych zamówień wszystko działało sprawnie.
ZACZNIJMY OD ROZMOWY
Nie musisz mieć gotowego logo ani kompletnego biznesplanu. Możesz przyjść z pomysłem na kebab, pizzę, burgery, kurczaka albo z lokalem, któremu chcesz nadać nowy kierunek.
Opowiedz mi o swoim pomyśle ↗